Po przerwaniu serii meczów bez zwycięstwa w Busku-Zdroju, Siarkowcy zamierzali pójść za ciosem w kolejnych spotkaniach. Cel numer jeden? Przerwać czarną serię domowych potyczek. Zadanie nie było jednak proste. Do Tarnobrzega przyjechał jakościowy, mający swoje aspiracje, jednak wciąż czekający na zwycięstwo w III lidze beniaminek z Jarosławia.
Wynik spotkania po podaniu Wacławka otworzył Arkadiusz Maj i minimalnym prowadzeniem naszej drużyny zakończyła się pierwsza część meczu. Po zmianie stron zespół gości szukał swoich szans, natomiast Siarkowcy radzili sobie z większością ich ataków. Spotkanie toczyło się dość spokojnym tempem i obie drużyny cierpliwie szukały swoich szans. Tyle, że drużyna JKS-u musiała gonić wynik. Kluczowym momentem spotkania był drugi żółty kartonik dla Patryka Czerecha. Problemy dla naszej drużyny po chwili stały się jednak jeszcze większe. Bezpośrednio z rzutu wolnego, po którym Siarka zmuszona była grać w osłabieniu, gola zdobył Mateusz Podstolak. Sytuacja skomplikowała się również kilka minut później, gdy Kromka sfaulował w polu karnym Prokicia. Na szczęście na wysokości zadania stanął Tomasz Pytlak, który obronił jedenastkę Podstolaka. Siarkowcy w tej euforii chcieli pójść za ciosem - strzał Peciaka po rzucie wolnym wybronił jednak Wilk. Ostatecznie jednak goście dopięli swego strzelając gola po rzucie rożnym w doliczonym czasie gry. Zwycięstwo podwyższył Pilch dobijając nasz zespół po kontrataku w ostatniej akcji spotkania. Kolejna domowa porażka stała się faktem.
Do Kolbuszowej Dolnej podopieczni trenera Sławomira Majaka pojechali w celu powrotu na dobre tory. Niesetety pomimo wielu szans, dwóch strzałów w obramowanie bramki, gospodarze byli górą. Wygrywając kolejny raz w naszych bezpośrednich pojedynkach. W pierwszej części meczu gola po rzucie karnym zdobył Bartłomiej Wiktor. Tuż po przerwie z rzutu rożnego podwyższył Patryk Kapuściński. Każdy z byłych piłkarzy Siarki dołożył w tym meczu "cegiełkę" do wygranej, bo poza golami wyżej wspomnianej dwójki, Tomasz Matuszewski wywalczył jedenastkę.