Przed meczem STS Pucharu Polski z Zagłębiem Lubin, porozmawialiśmy wraz z trenerem Sławomirem Majakiem o rywalu Siarki, a także o wspomnieniach trenera z występów dla "Miedziowych".
Oglądał Pan losowanie? Jaka była reakcja po wylosowaniu Zagłębia? Miał Pan jakieś życzenia co do przeciwnika?
- Tak, oglądałem na żywo. Najbardziej życzyłem sobie Widzewa Łódź. Ze względu na mój sentyment do tego klubu, a także potencjał kibicowski chciałem trafić na Widzew. Natomiast odczucie po wylosowaniu Zagłębia jest pozytywne. To również mój były klub, jako zawodnik spędziłem tam bardzo udane 3 lata. Zagrałem w europejskich pucharach z AC Milan, byłem wicekrólem strzelców I ligi, jako piłkarz Zagłębia zadebiutowałem w reprezentacji Polski. Darzę ten klub dużym sentymentem.
Jak Pan wspomina grę w Zagłębiu?
- To był naprawdę dobry czas. Piłkarsko był to na pewno świetny okres w mojej karierze. W Zagłębiu bardzo się rozwinąłem – zacząłem regularnie zdobywać bramki, moja pozycja w tym czasie urosła do tego stopnia, że dostąpiłem zaszczytu debiutu w reprezentacji Polski. Zajęliśmy 4 miejsce i to predestynowało nas do gry w europejskich pucharach. Łącznie w barwach Zagłębia rozegrałem 93 mecze i strzeliłem ponad 30 goli, więc zanotowałem naprawdę fajne liczby.
A propos goli – jako piłkarz Zagłębia, grał Pan trzykrotnie z Siarką i strzelił aż 4 gole przeciwko naszemu klubowi. Żadnej innej drużynie nie strzelił Pan więcej podczas swojej kariery. Pamięta Pan te mecze?
- Tak, z czego 3 z tych 4 goli strzeliłem w Tarnobrzegu. Ze względu na wyniki bardzo miło je wspominam. Jeden z tych meczów zakończył się remisem 3:3, a za drugim razem wygraliśmy 2:0.
Będzie to piąty mecz trenera w Pucharze Polski. Jako piłkarz, najdalej dotarł Pan do półfinału rozgrywek. Jakie są Pana wspomnienia z Pucharem Polski?
- Zgadza się, jako zawodnik najdalej dotarłem do półfinału. Występowałem wtedy w Widzewie, pamiętam, że przegraliśmy w półfinale z GKS-em Katowice. Jako trener Puchar Polski wspominam nieco gorzej, ale wiadomo też, że
nie pracowałem nigdy na najwyższym poziomie i zawsze mierzyłem się z lepszymi drużynami, więc trudno było o bardzo dobry wynik.
Stać Siarkę na sprawienie niespodzianki w starciu z Zagłębiem?
- Czeka nas ogromne wyzwanie, Zagłębie to zespół z najwyższej półki, choć być może wystąpi kilku zawodników, którzy na poziomie Ekstraklasy grali trochę mniej. Przeszłość pokazuje, że Puchar Polski rządzi się swoimi prawami. Niespodzianki były, są i będą. Oczywiście chciałbym, aby i nam udało się takową sprawić. Natomiast ktokolwiek nie wyszedłby w pierwszym składzie Zagłębia, to na pewno czeka nas bardzo ciężki mecz.