W 9. serii gier podopieczni trenera Sławomira Majaka mierzyli się z Podlasiem Biała Podlaska. Drużyna z województwa lubelskiego po 8 spotkaniach miała zgromadzonych 11 punktów, a na rozkładzie wygrane chociażby z rezerwami Wieczystej, czy Czarnymi Połaniec. W poprzednim sezonie zespół Podlasia był zmorą drużyny trenera Majaka, która w obydwu starciach nie była słabsza od rywala, a zdobyła raptem punkt. Co więcej, ostatnie zwycięstwo Siarki z Podlasiem przypadało na 2021 rok... Cel był więc prosty - przerwać złą passę spotkań z rywalem z Białej Podlaskiej, a także utrzymać formę w ligowych rozgrywkach.
To zadanie udało się wykonać bezbłędnie. W pierwszych 45 minutach goście dochodzili do głosu, ale tak naprawdę nie stworzyli zbyt wiele zagrożenia pod bramką Pytlaka. A po zmianie stron Podlasie w ofensywie było bezradne. Siarkowcy pewnie wypunktowali rywala za sprawą gol Kasi, a także Czapli. Przy trafieniu Arka ładną asystą popisał się grający wyjątkowo na prawej stronie defensywy pod nieobecność Misztala Majewski, a przy golu Czapli kluczowe dogranie zaliczył Peciak.
SIARKA TARNOBRZEG 2:0 PODLASIE BIAŁA PODLASKA
GOLE: Kasia 7', Czapla 48'
SKŁAD: Pytlak - Majewski, Józefiak, Czerech, Zaczek - Kaliniec, Biś, Kasia - Czapla (Podkowa 90'), Peciak (Zawadzki 81'), Wacławek (Kromka 72').